napis

HOME  

 HISTORIA  

WOLNE RODNIKI

REDOX 

GENERATOR H-01 

OFERTA 

  ZDROWIE  

  URODA   

SPORT 

WODY

ATESTY-OPINIE

BADANIA    

PORADY LEKARZY

dr Eligiusz: Dziwna woda co nie tylko zdrowia doda; ale jeszcze zmniejsza, łagodzi " wilczy apetyt" i przywraca "intuicję smakową".

Podszedłem do tej wody z cudownymi dodatkami w postaci ujemnego potencjału ORP –400mV  i nasycenie wody wodorem, jako do jeszcze jednej sympatycznej marketingowej bajki. Jednak musiałem na wstępie przyznać , że jest to raczej „reality” kiedy zmierzyłem miernikiem ORP potancjał i po użyczeniu mi miernika wodoru zobaczyłem na własne oczy, że wodór jest w tej wodzie a w mojej ulubionej wodzie mineralnej S... niema nic z tych rzeczy. Czyli byłem w lesie sądząc jak wielu innych ludzi, że woda mineralna to  super a tu taka przykra niespodzianka moja woda miała kwaśne pH i niestety potencjał a było to lato +350mV. Ludzie wlewałem w siebie coś o własciwościach oksydacyjnych zasilając swoje stadko wolnych rodników o liczne egzemplarze z zewnątrz.

Ale co ja mam po piciu tej wody, osoba która czasem dba o coś takiego jak dieta i stara się nie objadać konserwantami.

 Moją słabością od dziecka były słodycze a drugą naturą łakomstwo.

Więc zjedzenie dużej  czekolady, czterech bajaderek, z zakąską eklerkami było pestką. Nie wspominając o serniku na zimno z bakaliami i truskawkami na wierzchu. To, że nie roztyłem się jak jakaś kresowa „horpyna” to zawdzięczam aktywnemu trybowi życia, ale tu i uwdzie obwisały mnie tłuszczykowe fałdki.

Najdziwniejsze zaczęło się od chleba i bułek, które zaczęły smakoweać jak sucha mieszanka trocin z papierem toaletowym – potworność.

Kanapki poszły w kąt a ulubionym sposobem na kolację stały się same plasterki szynki czy żółtego sera bez dodatków w postaci smarowidła (masło, sztuczne margaryny) tolerowanym pieczywem został razowy chleb z dodatkiem mąki orkiszowej. Moje ulubione czekolady miały teraz w trakcie picia wody z H-01 posmak gliny zmieszanej z cukrem i na połce sklepowej trudno mi teraz znaleźć coś co miałoby dla mnie dobry smak. A najlepszym uczuciem jest to kiedy nie jem, teraz też bardzo źle znoszę każdą większą porcję (objętość) posiłku. W rozmowach z  pijącymi wodę z H-O1 , na początku po tym jak mówią, że czuję się teraz jakoś tak lekko, mam chęć do życia.... To na pytanie o słodycze, odpowiadają jakoś straciłam chęć na nie niema już na nie takiego smaku....Szczegółowe opisywanie tego fenomenu nie jest może tak sensacyjne jak nasza polityka, ale pokazuje z tych obserwacji to. Że każdy  walczący ze swoim łakomstwem i nadwagą pijąc wodę z H-01 może sobie pomóc z opanowaniem tego i zmienić swoje żywienie z chaotycznego na intuicyjne. Proszę sobie przypomnieć jak żywią się dzieci: sama kiełbaska, sama szynka, sam serek...a dopiero później po latach treningu i zmuszania jemy coś tak nierozsądnego jak kanapki.

Mieszając w trakcie jednego posiłku kilka produktów wymagających innego zestawy enzymów do strawienia....ale to inna opowieść.

Ta opowieść była o wodzie z H-01 i jej pomocnym działaniu w odchudzaniu i przywracaniu prawidłowych nawyków żywieniowych przez odzyskiwanie „intuicji żywieniowej”- ... osiągnięcia czego życzę każdemu.

dr Eligiusz radzi: Jak żyć długo a przy tym zdrowo!

Obecnie każdy stara się jakoś zapobiec własnej biodegradacji (starzeniu się) a to odwiedzając kluby fitnes gdzie za pomącą ćwiczeń staramy się być w dobrej kondycji i wypracować sportową sylwetkę. Panie dodatkowo choć i panowie jeszcze nie tak oficjalnie spędzają długie godziny w salonach kosmetycznych czy ośrodkach spa & beauty gdzie kompleksowo zadbają o nasz wygląd. W zakamarkach  naszych osobistych biurek, szafek stoją całe szeregi buteleczek antyoksydantów, flawonoidów, witamin, koenzymu Q-10 i mnożyć tu można by to bez końca.  Lecz czy ktoś z państwa zastanowił się nad tym, że skoro składamy się w ponad 70% wody; czyli jesteśmy takimi ruchomymi jeziorkami wody na dwóch kończynach. To czy nie na rzeczy byłoby zastanowić się nad tym, jakiej jakości wodę wlewamy codziennie do naszego „osobistego jeziorka” które u 70 kg kowalskiego będzie miało  około 45 kg wody.
To nasze osobiste jeziorko to środowisko biochemiczne w którym zachodzą wszystkie reakcje biochemiczne niezbędne dla utrzymania nas przy życiu. I do tej pory kiedy badacze japońscy z instytutu wody nie udowodnili, że dobra woda to taka, która ma ujemny potencjał ORP np. o wartości –200mV i więcej np. -400mV ( tu dygresja, że coś ze znakiem minus ma pozytywne znaczenie).
Niestety wszystkie wody w butelkach kiedy po nalaniu do szklanki włożycie do niej miernik ORP, wskażą wam niestety dodatni potencjał ORP np. +170mV do nawet +400mV co świadczy o przesunięciu potencjału ORP w kierunku oksydacji i obecności wolnych rodników w takiej wodzie – taka woda staje się oksydantem niweczącym antyoksydacyjne działanie używanych przez nas kremów , witamin, i innych cudownych pigułek , kuracji.....
Natomiast woda z ujemnym potencjałem ORP np. –400mV nim przejdzie   do potencjału dodatniego +300mV to po drodze wymiecie wolne rodniki oddając elektrony dla cząsteczek wolnorodnikowych mających na orbicie zewnętrznej niesparowany elektron i tym samym wolne rodniki przejdą w neutralny stan. Czyli woda o właściwościach antyoksydacyjnych. Tak można to określić w dużym przybliżeniu dla osoby bez stosownej wiedzy.
Mojego kolegi Zbyszka aktywnego kulturysty nikt nie musi przekonywać, do tych właściwości wody z ujemnym potencjałem ORP; jakie są tu podawane na tych stronach internetowych.  Według jego słów to obecnie czuje się jakby wracał ze spacerku po lesie a nie z treningu z przerobieniem niezłego tonażu. Zresztą widzę u moich cukrzyków i reumatyków jak im spadają poziomy glukozy, które dotychczas szybowały wśród stanów wysokich.  Reumatykom mniej łamie w kościach a i śpią dzięki temu lepiej i wstają prości z uśmiechem na twarzy...ale kto by tam sobie zawracał głowę jakimiś chorobami.
Aha mój kolega nosi z sobą aż 3 „pałki” w butelkach i ma żal,  że to tak późno dotarło do nas z Japoni;  bo przed rokiem na zawodach miałby lepsze miejsce....
Pozdrawiam
dr Eligiusz